MIKROBIOM ZAMAWIA PIZZĘ – CZYLI O TYM, JAK MIKROBY JELITOWE WPŁYWAJĄ NA PODEJMOWANE PRZEZ CIEBIE DECYZJE

 MIKROBIOM ZAMAWIA PIZZĘ – CZYLI O TYM, JAK MIKROBY JELITOWE WPŁYWAJĄ NA PODEJMOWANE PRZEZ CIEBIE DECYZJE
Mikrobiota jelitowa to zbiorowisko mikroorganizmów żyjących w trzewiach. Mikrobiom uważany jest za jest za nasz dodatkowy narząd. To kotłujące się w przewodzie pokarmowym mrowie organizmów fermentujących to, co zjadłeś, i strzegących cię przed patogenami.
Mikrobiota komunikuje się bezpośrednio z siecią neuronów oplatających jelita i w ten sposób może wpływać na mózg i podejmowane przez nas decyzje!
Dobre zdrowie, w tym psychiczne, wymaga, by to, czym się żywimy, było odpowiednie dla nas i naszej mikrobioty. Jest to szczególnie ważne w przypadku dziecka.
Produkty spożywcze, które odżywiają zdrową mikrobiotę, przynoszą korzyści zdrowotne i poprawiają nastrój, nazwane są psychobiotykami. Należą do nich na przykład bakterie zawarte w jogurcie naturalnym czy w kiszonych warzywach.
Badania sugerują, że niektóre psychobiotyki oddziałują antydepresyjnie i przeciwlękowo, bo mikrobiota potrafi kształtować nastrój.
Oto próbka możliwości, jaką ma mikrobiota jelitowa:
• Myszy bojaźliwe po otrzymaniu przeszczepu mikrobiomu od odważnych i ciekawskich pobratymców nabierały wigoru.
• Badanie z udziałem zdrowych osób, nieoczekiwanie pokazało oddziaływanie mikrobów na możliwości umysłu.
Podano zdrowym osobom trochę bakterii psychobiotycznych zawartych w jogurcie. Osoby te stały się spokojniejsze i mniej lękliwe, i to w stopniu wyraźnie redukującym odczuwanie stresu.
Poddano je też testowi na inteligencję. Wyniki pokazały statystycznie istotne polepszenie funkcji poznawczych, zwłaszcza pamięci.
• Po podaniu psychobiotyków myszy stały się stateczniejsze i spokojniejsze. Zachowywały się jak po zażyciu valium czy prozacu. W ich mózgach stwierdzono rozległe, pozytywne zmiany.
Mikrobiota ma również swoją ciemną stronę:
• W laboratorium zgromadzono próbki mikrobiomu pochodzące od trzydziestu czterech osób dotkniętych depresją i trzydziestu trzech zdrowych (grupa kontrolna).
Stwierdzono, że mikrobiota w grupie chorych była mniej urozmaicona niż w kontrolnej. Potem dokonano przeszczepu szczurom. Zwierzęta, którym wszczepiono materiał pochodzący od chorych, zaczęły mieć symptomy depresji i stanów lękowych.
• Psychodeliczne mikroby potrafią skłonić zwierzęta do wyczynów niebezpiecznych, a nawet śmiertelnych.
Toksoplazmy (pierwotniaki z rodzaju Toxoplasma, które rozwijają się w kocim organiźmie) powodują, że myszy dostają bzika na punkcie zapachu kociego moczu.
Toxoplasma zmusza myszy do szukania miejsc, gdzie żerują koty. Trudno o głupsze zachowanie gryzoni, ale mikroby dzięki temu makabrycznemu podstępowi nieuchronnie trafiają do kociego organizmu. Wyłącznie tam bowiem zamyka się ich cykl życiowy.
• Mikrobiom myszy otyłej przeszczepiony myszy szczupłej sprawił, że ta ostatnia stała się w krótkim czasie otyłą łakomczuchą. Niestety nie zadziałało to w drugą stronę 
MODYFIKUJĄC POPULACJĘ DROBNOUSTROJÓW, MOŻNA STEROWAĆ NASTROJAMI!
Co najmniej niektóre spośród emocji, które przeżywasz Ty bądź Twoje dziecko, okazują się mieć związek z bakteriami w brzuchu.
Jakim cudem mikroskopijne organizmy potrafią dokonywać tak imponujących wyczynów?
Odkryto, że wiele bakterii potrafi wytwarzać niektóre z najważniejszych neuroprzekaźników obecnych w ludzkim mózgu, na przykład serotoninę, dopaminę czy kwas γaminomasłowy (GABA). Mikroorganizmy potrafią wytwarzać substancje, które za pośrednictwem nerwu błędnego wpływają na czynności mózgu!
JAK MIKROORGANIZMY ZAMAWIAJĄ PIZZĘ
Bakterie potrafią do nas mówić! Jeśli ogarnia cię przemożna chęć zjedzenia pączka, jak myślisz, co za tym stoi?
Oto przykład, jak to działa w praktyce.
Niektóre z drobnoustrojów, zwłaszcza przyjazne nam gatunki z rodzaju Bifidobacterium, produkują kwas masłowy, który nie tylko żywi i goi wyściółkę jelita, ale potrafi też dotrzeć do mózgu, gdzie przyczynia się do wywoływania dobrego humoru, łagodzi stany zapalne lub pobudza wytwarzanie mózgowego hormonu wzrostu.
Wymienione zmiany potrafią poprawić nastrój, a nawet usprawnić procesy myślowe.
Rodzajowi Bifidobacterium świetnie służy błonnik z diety.
Zatem jego jedzenie przekłada się na lepszy nastrój. Skoro tak, z czasem zaczniesz tęsknić za błonnikiem pokarmowym. Mamy tu do czynienia z pawłowowską postacią wywoływania łaknienia dokonanym przez bakterie.
Jednak, kiedy nasz przyjazny moikrobiom jest zniszczony, na przykład przez nadmierne spożycie cukru, w jelitach namnaża się się patologiczna mikrobiota, która pokazuje wtedy swoje mroczne oblicze.
DYSBAKTERIOZA
Zdrowy przewód pokarmowy jest niczym niezdominowanym, galimatiasem mikrobów. Żaden gatunek nie zyskuje nadmiaru władzy.
Inaczej jest, gdy w jelitach dochodzi do dysbakteriozy.
Mniejsza różnorodność flory bakteryjnej sprawia, że pojawiają się patologiczne mikroorganizmy, żądające stałego, regularnego dostarczania konkretnych składników pokarmowych. Jednym z nich jest cukier!
Łaknienie cukru można uznać za konsekwencję dysbakteriozy.
Zwiększone zapotrzebowanie na słodycze zauważa się u ludzi dotkniętych stresem.
Zazwyczaj łakną cukru patologiczne mikroorganizmy, które niszczą jelita. Ma to szczególne znaczenie dla dzieci, które zazwyczaj są przekarmione cukrem!
Nie zawsze zdajesz sobie z tego sprawę, ale drobnoustroje w jelitach mają sposoby, żeby ci dokuczać, dopóki nie dostaną tego, czego chcą. Przykładem może być paniczne poszukiwanie czegoś słodkiego albo czegoś na ząb, podczas napadu wilczego głodu. Zwykle nie wiesz, skąd taka zachcianka.
DYSBAKTERIOZA ODPOWIADA ZA LĘKI I PRZYGNĘBIENIE
Przygnębienie, stany lękowe albo tylko prozaiczny przestrach z dużym prawdopodobieństwem wskazują, że część zawartości jamy brzusznej zachowuje się źle.
Zatem sam możesz coś z tym zrobić.
Do zmiany składu bakteryjnej flory jelitowej wystarcza dostarczenie składników pokarmowych faworyzujących pożyteczne mikroby, a głodzenie patogenicznych.
Twoim zadaniem jest lekceważyć delikatne dopominanie się o łakocie i pokazanie przewodowi pokarmowemu, kto tu rządzi.
Tym co w znacznej mierze uszkadza mikrobiom jelitowy są słodycze, antybiotyki i tłuszcze zwierzęce.
Szczególnie ważne jest dbanie o zdrowy mikrobiom u dzieci!
STRES NISZCZY MIKROBIOM
W jednym z badań porównano próbki odchodów studentów na początku semestru i pod koniec. W drugich próbkach odnotowano obniżenie zawartości pożytecznych gatunków z rodzaju Lactobacillus.
Hormony stresu i neurohormony redukują w twoim ustroju populację pożytecznych mikroorganizmów, tym samym zwiększając obciążenie patogenami.
Stres może wywołać w przewodzie pokarmowym inne zmiany fizyczne i chemiczne.
Na przykład potrafi wpływać na skład kwasów, śluzu i innych substancji uwalnianych do światła jelit, odmieniając tym samym przytulne środowisko, do jakiego nawykły mikroby.
Takie zmiany to woda na młyn niektórych patogenów, na przykład z rodzaju Clostridia, które zaczynają się namnażać i potęgują stres.
Dzieci, które lepiej radzą sobie w szkole, są mniej narażone na stres i dysbakteriozę. Ucząc dziecko technik, które zwiększają jego kompetencje w szkole (np. biegłe czytanie, Mapy Myśli, techniki pamięciowe), chronisz jego mikrobiotę i rozwijasz mózg!
Skrócony przepis na zdrowy mikrobiom:
1. Jedz błonnik zawarty w roślinach.
2. Jedz CODZIENNIE kiszonki (kiszony ogórek, kapusta, burak itp. lub pij z nich soki), albo spożywaj produkty fermentacji mleka – jogurty, kefiry (zwróć uwagę na etykiecie jakie szczepy bakterii znajdują się w danym produkcie, najczęściej są to bakterie L. bulgaricus).
3. Ruszaj się.
4. Zrezygnuj ze śmieciowego jedzenia.
5. Ogranicz cukier, białą mąkę i alkohol.
6. Jedz Omega 3, czyli DHA i EPA.
7. Jedz naturalne pzreciwutleniacze, np. kurkuminę (zawartą w kurkumie) z piperyną (zawartą w pieprzu).
8. Rób krótkotrwałe, okresowe głodówki.
9. Reguluj emocje i wyłączaj "gadzie" tryby alarmowe.

Brakuje Ci informacji?

Zostaw poniżej swój numer, a my oddzwonimy tak szybko jak to możliwe i porozmawiamy z Tobą na ten temat.